W czwartek 2 października, wykorzystując piękne okno pogodowe, klasy 4, 5 i 6 udały się na wycieczkę- rajd pieszy po malowniczej Dolinie Będkowskiej, by poznawać środowisko przyrodnicze Jury Krakowsko-Częstochowskiej i dobrze się bawić.
Oto relacje uczestników wyprawy z klasy 5.
RELACJA 1:
W dniu 2.10.2025 r. o godz. 7.55 zaczęła się zbiórka i sprawdzanie obecności przez nauczycieli. Wsiedliśmy do autokaru i zaczęliśmy się wygłupiać. Po godzinie dotarliśmy.
Na miejscu pan przewodnik opowiedział nam kilka ciekawostek o wycieczce i wyruszyliśmy po przygodę. Dotarliśmy do schroniska [Brandysówka- przyp. B.W.], zjedliśmy śniadanie i zaczęliśmy grę terenową. Podzieliliśmy się na grupy i zaczęliśmy wyprawę. Naszą ciekawość przykuła skała Dupa Słonia oraz podziwialiśmy Wodospad Szum. Po długim maszerowaniu pomyliliśmy drogi, ale w końcu trafiliśmy pod Jaskinię Nietoperzową, gdzie kupowaliśmy dużo pamiątek i czekaliśmy na kiełbaski. Podczas czekania graliśmy w różne gry np. strzelaliśmy z łuków. Zjedliśmy kiełbaski i zmęczeni autokarem wróciliśmy do domu.
Alicja, Natalia T., Lena, Maja L.
RELACJA 2:
Wczoraj o 8.00 pojechaliśmy na wycieczkę do Doliny Będkowskiej i byliśmy w Jaskini Nietoperzowej.
Na wycieczkę pojechały trzy klasy: 4, 5, 6. Naszym przewodnikiem był pan Piotr Olchowy, a na podchodach szliśmy z panią Barbarą Wolczyńską i pod koniec zabłądziliśmy. Cała nasza grupa narzekała na ból nóg, ale każdy był zachwycony wodospadem. Gdy dotarliśmy pod Jaskinię Nietoperzową, zrobiliśmy sobie postój. Po postoju weszliśmy do jaskini i znaleźliśmy trzy nietoperze. Po wyjściu z jaskini mieliśmy kiełbaski i różne zabawy, np. strzelanie z łuku.
O 18.00 dojechaliśmy pod szkołę.
Wiktoria, Sylwia, Nikola P., Emilia S.-J.
RELACJA 3:
Około godziny 8.00 rano była zbiórka, czekaliśmy na nauczycieli. Jak już wsiedliśmy do autobusu, to rozpoczęła się wycieczka.
Po 40 minutach jazdy wreszcie poznaliśmy przewodnika. Pan nas podzielił na grupy, my szczęściarze, byliśmy u Pana Piotra, wystartowaliśmy ostatni. Droga była długa, trwała półtorej godziny. Wreszcie dotarliśmy do Jaskini Nietoperzowej, a w niej było dużo makiet, a nawet małe nietoperki, o dziwo niektóre kamienie miały odblask [świeciły w świetle lampy UV- przyp. B.W.].
Po jaskini były różne gry terenowe np. strzelanie do tarczy i kręgle. Pan pokazał nam drogie kamienie, a niektóre z nich były trujące. Ale zdjęcia lotnicze były lepsze. Bardzo się każdemu podobało. Super wycieczka.
Patryk, Oskar, Artem, Maja M.












